PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj
  • Strefa premium

Ostrołęka C: ostatnia taka elektrownia

Autor: Tomasz Elżbieciak
09-03-2019 06:00 |  aktualizacja: 08-03-2019 22:19
Ostrołęka C: ostatnia taka elektrownia

Wizualizacja nowego bloku 1000 MW w Ostrołęce.

fot. mat. pras.

Blok o mocy 1000 MW w Ostrołęce ma być ostatnią dużą elektrownią węglową w Polsce. Ogromna i trudna do sfinansowania inwestycja rozpędza się ospale jak lokomotywa z wiersza Tuwima.

  • Linia podziału między zwolennikami i przeciwnikami rozbudowy ostrołęckiej elektrowni jest zbieżna z obecnymi podziałami politycznymi.
  • Ostrołęka C to też pewien symbol kurczącego się rynku inwestycji w energetykę konwencjonalną, co będzie stanowiło problem dla wielu firm.
  • Trwające i planowane projekty w energetyce gazowej czy też mniejsze przedsięwzięcia w jednostki opalane węglem nie wypełnią luki po wielomiliardowych inwestycjach.
W przypadku ostrołęckiego przedsięwzięcia trudno ocenić, czy punkt docelowy, do którego zmierza, będzie zgodny z oczekiwaniami inwestorów i zwolenników wartego ponad 6 mld zł projektu.
Niemniej Elektrownia Ostrołęka C, bo taką nadano jej nazwę, jest już pewnym symbolem przemian zachodzących w polskiej energetyce i jej biznesowym otoczeniu.

Moc z szuflady

Gdyby wszystko przebiegało zgodnie z pierwotnymi założeniami, to opalana węglem kamiennym siłownia produkowałaby prąd od mniej więcej początku 2017 r. Taki bowiem termin zakładano w 2011 r., gdy po raz pierwszy ogłoszono przetarg na jej realizację.

Jednak rok później inwestor, czyli kontrolowana przez Skarb Państwa grupa Energa, anulowała mocno zaawansowany przetarg i zamroziła projekt. Uznano go za nieopłacalny i nieperspektywiczny w kontekście coraz bardziej restrykcyjnych norm emisji CO2 w Unii Europejskiej.

Niemniej rządząca wówczas koalicja PO-PSL podtrzymała i wdrożyła do realizacji budowę dużych bloków węglowych w Turowie (496 MW), Jaworznie (910 MW), Kozienicach (1075 MW) i Opolu (2x900 MW).

Warto przypomnieć, że z tych opolskich również planowano zrezygnować. Finalnie jednak uznano, że cztery duże i od dawna przygotowane przedsięwzięcia są niezbędne, aby w perspektywie kilku lat uchronić przestarzały polski system elektroenergetyczny przed ryzykiem blackoutu.

Blok w Kozienicach oddano już do użytku pod koniec 2017 r., a jednostki w Opolu i Jaworznie mają być gotowe w 2019 r. Natomiast obiekt w Turowie ma rozpocząć regularną pracę w 2020 r.

Co prawda po odłożeniu do szuflady pomysłu na Ostrołękę C w 2012 r. Energa jeszcze przez dwa lata sygnalizowała, że szuka kupca na projekt, który do momentu anulowania przetargu pochłonął ponad 200 mln zł w ramach prac przygotowawczych. Poszukiwania nie przyniosły jednak efektu.

Sztandarowa inwestycja

Ostrołęka wróciła do gry po wygranych przez Zjednoczoną Prawicę pod koniec 2015 r. wyborach parlamentarnych. Dla PiS, które we wschodniej Polsce ma najzagorzalszych zwolenników, 1000-megawatowa elektrownia, zasilana węglem z polskich kopalń, stała się jedną ze sztandarowych inwestycji.

Rolę głównego jej promotora przyjął na siebie minister energii Krzysztof Tchórzewski, którego okręg wyborczy obejmuje również Ostrołękę.

*Więcej o losach ostrołęckiego projektu i perspektywach rynku inwestycji energetycznych w Polsce do przeczytania w Strefie Premium.

wnp.pl - portal gospodarczy

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (14)

  • Observer 2019-03-09 07:16:12
    Nie ma się co oszukiwać. Jeśli ta elektrownia powstanie to będzie ona wytwarzać prąd w oparciu o węgiel sprowadzany z zagranicy, czyli najprawdopodobniej z Rosji. Polskiego węgla nie starczy nawet w dłuższej perspektywie kilkunastu lat dla elektrowni dopiero co oddanych jak ta w Opolu.
    • Herta 2019-03-09 11:12:23
      A co z lubelskim węglem - można budować kolejną elektrownię koło Lublina
    • Qwert 2019-03-09 11:55:52
      Angela ci tak powiedziała?
      • Jang. 2019-03-14 15:47:02
        zamiast insynuować użyj argumentów..W 2018 r zaimportowano ponad 18 ml ton węgla!!!!Głównie z Rosji/fikcyjnie czasem "Ukraina","Kazachstan" też rosyjski/ To jest ilość aktywisto partyjny równa prawie 25% wydobycia polskiego wegla!!!A dla tej inwestycji i logistyka i koszty i zdolności wskazują na jedyny kierunek dostaw Czyli wschód...Dociera co dalej???
    • obłęd władzy i ciemnego luda 2019-03-09 16:39:01
      Jeśli coś wciskają dla tej swojej ciemnoty, to w rzeczywistości jest zupełnie na odwrót. Import węgla z Rosji rośnie w takim tempie, jakby na to przyzwalała jakaś pisowiecka agentura. Spółki energetyczne mają kiepskie wyniki, bo za węgiel z polskich kopalni płacą dużo więcej od cen światowych - to takie ciche wspieranie górnictwa i szefów związkowych. Certyfikaty też drogie, bo dojna zmiana wsypała piasek w łożyska elektrowni wiatrowych a jeszcze chcą dobić niby pomocną nowelizacją - czyli jak zwykle, nowelizacja naprawiająca jest jeszcze gorsza od ustawy poprzedniej. Ropa tania, to monopolistyczny Orlen i Lotos kroi obywateli na marży paliwowej i cenie paliw. Ci co pracują i płacą podatki, słono zapłacą za 5 wariantów kupienia głosów wyborczych
      • Lemingi XD 2019-03-13 14:42:59
        Chłopie, elektrownie teraz płacą około 70% ceny rynkowej za węgiel z polskich kopalń, płaciły mniej, ale górnictwo już tego nie wytrzymało. Górnictwo było tzw. kotwicą inflacyjną dla polskiego społeczeństwa i właściwie jedynym gwarantem tego, że Polska nie zmieniła się w Zimbabwe w latach 90-tych.
    • Cezar 2019-03-10 17:48:09
      Polski węgiel zostaw do zgazowania i odzyskania cennych pierwiastków, a ściągajmy tani z Rosji, Chin lub Australii.
  • Pogromca politykierstwa 2019-03-09 08:41:43
    Dynamicznie rośnie na przykład import węgla z USA – w ciągu czterech pierwszych miesięcy tego roku wwieźliśmy do kraju 0,7 mln ton amerykańskiego surowca, czyli ponad czterokrotnie więcej niż przed rokiem. Wzrosły też zakupy z Kolumbii czy Kazachstanu. Kupujemy nawet w Australii. Może czas skończyć z tą manipulacją, że węgiel jest tylko w Polsce lub Rosji? Należy do tej elektrowni kupować surowiec tam gdzie można kupić go najtaniej, węgiel jest tak samo elastyczny i dostępny w wielu krajach świata po dobrych cenach jak gaz i inne surowce
    • greto 2019-03-09 11:22:57
      Dlatego Niemcy zamkną kopalnie węgla kamiennego - nie elektrownie - bo mają tańszy z Rosji. Jednak otwierają kopalnie węgla brunatnego dla nowych elektrowni. Choć Niemcy promują na arenie międzynarodowej czystą energię, niemieckie kopalnie rozszerzają swoją działalność. Niemcy są największym producentem węgla brunatnego na świecie. Ofiarą kopalni odkrywkowych padają zabytkowe wioski. Jak wyjaśnia Franz-Josef Wodopia, prezes Stowarzyszenia Importerów Węgla, import tego surowca wynosi obecnie 55 mln ton rocznie. - Dwie trzecie z tej liczby przeznacza się na paliwo w elektrowniach, a jedna trzecia idzie potrzeby hutnictwa. Dochodzi do tego jeszcze trochę na potrzeby rynku opałowego - mówi Wodopia. Przyczyna jest oczywista: wiatraki się szybko kręcą gdy wieje wiatr, a siłownie solarne pracują wydajnie wtedy, kiedy świeci słońce. W rezultacie tylko węgiel może zapewnić niemieckiej energetyce tak bardzo pożądaną w przemyśle stałość dostaw prądu. Największym emitentem CO2 w Europie są Niemcy. W ilości emisji cieplarnianej Polskę wyprzedzają nie tylko Wielka Brytania czy Włochy, ale i zielona, bo oparta na atomie Francja. Polski wkład w emisję globalną jest poniżej 1%, więc nawet gdybyśmy zgodnie z życzeniem tych, którzy chcą przejąć polskie złoża, zarżnęli calutki nasz przemysł węglowy - świat nawet by tego nie zauważył. My byśmy to oczywiście zauważyli, gdyż w efekcie powstałyby w Polsce nowe obszary biedy.
  • Herta 2019-03-09 19:34:31
    25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech cire pl 10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej. A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie. W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku. Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z wlasnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.
  • Gość 2019-03-09 22:40:27
    No to teraz trol obiektywny zmienił płeć i jako herta albo greta dorabia sobie dalej do zasiłku powtarzaniem tej samej zgranej propagandy węglowej.
  • Cezar 2019-03-10 17:50:02
    Ciekawe jak trudne do sfinansowania będą 2 GW farm offshore PGE na Bałtyku za 30 mld PLN.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.207.146.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


POLSKA I ŚWIAT

29 704 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

552 005 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

6 168 ofert w bazie

397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.