Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Wkrótce wyrok w procesie ws. stadionu w Białymstoku

Autor: PAP
27-08-2015 16:09
Wkrótce wyrok w procesie ws. stadionu w Białymstoku
Fot. Shutterstock

Przed sądem apelacyjnym zakończyło się w czwartek postępowanie odwoławcze w procesie dotyczącym przerwanej budowy stadionu miejskiego w Białymstoku. Sąd pierwszej instancji zasądził miastu od wykonawcy blisko 37,5 mln zł kar umownych i odszkodowania.

Po wystąpieniach stron, Sąd Apelacyjny w Białymstoku odroczył publikację swego orzeczenia do 10 września.
Wcześniej zdecydował o oddaleniu wniosków dowodowych strony pozwanej (m.in. o przesłuchanie dodatkowych świadków i powołanie kolejnych biegłych), ale dołączył do akt sprawy dokumenty złożone przez pełnomocników miasta, a dotyczące wysokości poniesionej szkody.

Trwający od kilku lat proces cywilny związany jest z tym, że w połowie 2011 r. miasto wypowiedziało - z powodu opóźnienia - umowę pierwszemu wykonawcy stadionu, polsko-francuskiemu konsorcjum spółek Eiffage Budownictwo Mitex i Eiffage Construction.

Samorząd domaga się od niego przed sądem blisko 137 mln zł, w tym różnicy w cenie, którą musiał zapłacić kolejnemu wykonawcy za dokończenie budowy (od sierpnia 2014 r. obiekt jest już w całości użytkowany - PAP).

Pozwane konsorcjum chce nie tylko oddalenia powództwa, ale też w pozwie wzajemnym domaga się od miasta w sumie ponad 30 mln zł. Chodzi o 15,7 mln zł kar umownych z odsetkami; 1,1 mln zł z odsetkami za zabezpieczenie prac już wykonanych, a także 16,4 mln zł z odsetkami jako różnicę między wartością prac wykonanych a tym, co zapłacił mu inwestor.

Sąd okręgowy uznał, biorąc pod uwagę zebrany w procesie materiał dowodowy, w tym opinie biegłych, że miasto skutecznie odstąpiło od umowy z wykonawcą w sytuacji, gdy nie było szans, by budowa (podzielona na dwa etapy) została zakończona w terminie.

I na początku stycznia zasądził miastu 13 mln zł z tytułu kar umownych, a także część kwoty odszkodowania - w sumie blisko 37,5 mln zł. Całe żądanie odszkodowania sięgało 124 mln zł, główną jego część (100 mln zł) stanowiła różnica w cenach z obu przetargów.

Sąd zasądził wówczas tzw. wymagalną część tego roszczenia, czyli 23,5 mln zł, które miasto zapłaciło już wykonawcy wybranemu w drugim przetargu. Zasądził też pieniądze np. za konieczność aktualizacji projektu stadionu przed drugim przetargiem czy za koszt inwentaryzacji przerwanej budowy.

Jednocześnie w całości oddalił powództwo wzajemne złożone przez wykonawcę.

Apelacje złożyły obie strony. Pozwane firmy chcą oddalenia żądań miasta w całości i uwzględnienia ich powództwa wzajemnego. Jeden z pełnomocników Eiffage, mec. Krzysztof Rastawicki w swym wystąpieniu przed sądem kwestionował m.in. wysokość szkody i sposób jej obliczenia.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 917 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP