Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Widzimy dopiero wierzchołek "góry lodowej" kryzysu w budownictwie

Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
02-07-2012 05:30
Widzimy dopiero wierzchołek "góry lodowej" kryzysu w budownictwie
Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Generalni wykonawcy nie czują się jedynymi winnymi złej sytuacji w budownictwie infrastrukturalnym. Mieliśmy podstawy wierzyć, że inwestor publiczny pomoże ochronić branżę przed kryzysem, lecz ten zachował się jak brutalny kapitalista, sztywno egzekwując drakońskie warunki umów, które wcześniej sam ustalił, bez względu na zmianę okoliczności - mówi Marek Michałowski, prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Z danych GUS wynika, że sytuacja sektora budowlanego w tym roku nie jest zła, nadal rosną przychody ze sprzedaży, ale zarazem rośnie liczba bankrutujących w nim firm. Paradoks?
- Rejestrowany przez GUS przerób odzwierciedla jedną stronę budownictwa. Faktycznie, nadal notujemy wzrost, ponieważ kończonych jest szereg dużych umów zawartych rok - dwa lata temu. Rekordowy poziom wydatków inwestycyjnych zakłada sama GDDKiA, blisko 30 mld zł.

Jednak drugie oblicze budownictwa to raptownie kurczące się portfele nowych kontraktów oraz równie raptowne załamanie płynności finansowej przedsiębiorstw, głównie w segmencie budownictwa infrastrukturalnego. Ono jest bezpośrednią przyczyną bankructw.

Skąd taka sytuacja, a także nagłe jej pojawienie, skoro na razie tyle pracy w budownictwie?

- Warunki kończonych lub niedawno zrealizowanych kontraktów infrastrukturalnych były podpisywane w zupełnie innej rzeczywistości. Niższe były koszty materiałów, robocizny, paliw i energii. Ponieważ publiczny inwestor, GDDKiA, nie przewiduje renegocjacji umów i nie uwzględnienia waloryzacji tych kosztów, większość budów kończona jest ze stratą. A skoro brakuje pieniędzy generalnemu wykonawcy, brakuje ich także na zapłacenie faktur w łańcuchu podwykonawców i dostawców.

Miało być Eldorado, a jest Waterloo?

- No właśnie. Można postawić pytanie, dlaczego w tylu krajach zachodnich, gdzie realizowano podobnej skali inwestycje infrastrukturalne, firmy budowlane i gospodarka się wzmocniły, a u nas państwu przyjdzie wypłacać zasiłki dla bezrobotnych?

Dlaczego?

- Nasz związek widzi trzy główne problemy.

Po pierwsze, wybór oferentów; GDDKiA oparła się niemal wyłącznie na kryterium najniższej ceny. Co prawda na Zachodzie też się je stosuje, lecz w drugim etapie przetargu, bowiem przy tym kryterium pierwszym etapem musi być prekwalifikacja. Wtedy inwestor wybiera kilku wykonawców, oceniając ich kompetencje, potencjał, zaplecze finansowe, itp. Unika się tego, co nastąpiło w Polsce - wyścigu szczurów i licytacji niższej oferty. W przetargach startowało 15-20 firm, wiele z nich egzotycznych i niedoświadczonych, nie mających ani kompetencji ani zaplecza finansowego, aby sobie poradzić.

Po drugie, w przetargach Polska nie opiera się, bodaj jako jedyna w UE, na ogólnych warunkach kontraktowych FIDIC, a po trzecie - na placu budów nie ma współpracy inwestora z wykonawcą, co zresztą określa też FIDIC.

KOMENTARZE (10)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP