PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Wbicie pierwszej łopaty - czy to odpowiedni moment na ocenę ryzyka związanego z rozpoczętą właśnie budową?

Autor: Artykuł dostarczony przez Ergo Hestia
01-10-2011 00:00

Zacznijmy od próby rozszyfrowania samego pojęcia "ryzyko". Definicje słownikowe mówią o "przedsięwzięciu, którego wynik jest niepewny" czy - bardziej wskazującej na negatywne skutki - "możliwości, że coś się nie uda".

Wzorcowe wydaje się być podejście Kuby Goldberga w słynnym skeczu Kabaretu Dudek - "Ile się zarobi, to się zarobi. Ja się pytam, ile trzeba mieć, żeby ryzykować w razie się straci". Nie wolno bowiem pomijać ani bagatelizować rzetelnej analizy ryzyka. Pozwala ona zidentyfikować zagrożenia, zaś dzięki podjętym w jej wyniku działaniom wielu z tych zagrożeń można uniknąć lub przynajmniej je zminimalizować. Należy też zwrócić uwagę, że zawsze pozostaje grupa ryzyk, których nie da się zidentyfikować. Istnieją i takie, których prawdopodobieństwo zrealizowania jest tak małe, że nie bierze się ich pod uwagę, a jednak raz na pewien czas to właśnie one powodują ogromne straty u poszkodowanych.
3...2...1... start!

Kiedy pojawia się ryzyko w inwestycji budowlanej? Stawiam tezę, że w momencie powstania pomysłu w głowie przyszłego inwestora. Może się wszak okazać, że idei, niezaprzeczalnie wspaniałych, nie da się zrealizować rozsądnym nakładem środków lub w ogóle, nawet przy użyciu wszelkich obecnie znanych technologii.

Na tym etapie minimalizacja ryzyka powinna polegać na utworzeniu zespołu specjalistów z różnych dziedzin (architekci, inżynierowie, ekonomiści), którzy opracują plany, projekty, studium wykonalności, ocenią lokalizację, oszacują zapotrzebowanie na zasoby i środki na sfinansowanie inwestycji oraz ogólną opłacalność inwestycji. Ważne jest również, aby do zespołu wybrać doświadczonych ekspertów. Inaczej kumulacja błędów popełnionych przez poszczególne osoby może doprowadzić do powstania całkowicie niewiarygodnej analizy inwestycji i w efekcie - do fiaska całego przedsięwzięcia.

Kolejna faza to wykonywanie projektów budowlanych, uzyskiwanie pozwolenia na budowę, zdobywanie środków na sfinansowanie inwestycji. Stanowią one nierozerwalny łańcuch zależności. Projekt może nie zostać dopuszczony przez urzędników do realizacji, zaś banki mogą odmówić finansowania inwestycji. Te zagrożenia są jednak w dużej mierze niezależne od inwestora. Bardzo poważne w skutkach może się natomiast okazać wadliwe zaprojektowanie obiektów. Teoretycznie niewielki błąd w obliczeniach, na przykład obciążeń, potrafi doprowadzić do katastrofy budowlanej.

Dlatego poza zatrudnieniem profesjonalistów należy zadbać o odpowiednio skonstruowaną polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawodowej projektanta. Nie zniweluje to ryzyka popełnienia błędu, natomiast pozwoli przerzucić jego skutki finansowe z projektanta na ubezpieczyciela. Należy bowiem pamiętać, że w większości przypadków projektant nie byłby w stanie pokryć strat inwestora z własnej kieszeni, a inwestycja w takiej sytuacji nigdy nie zostałaby doprowadzona do końca.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 899 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP