PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Także w przetargach kolejowych branża budowlana brnie w kłopoty

Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
05-09-2012 08:23
Także w przetargach kolejowych branża budowlana brnie w kłopoty
fot. mat. prasowe

- W części przypadków istnieje realna groźba zerwania kontraktów przez spółki budowlane, które je wygrały i odstąpienia przez nie od wykonania inwestycji infrastrukturalnych na kolei – ocenia Wiesław Nowak, prezes zarządu Grupy ZUE.

 

Coraz częściej słyszy się opinie, że niektóre firmy, które już wygrały przetargi modernizacji odcinków kolejowych, rozważają możliwość ich zerwania - nawet pod groźbą zapłacenia kar umownych, bowiem za nisko skalkulowały swoje oferty.

 

- Jeżeli chodzi o Grupę ZUE, nie mamy takich kłopotów. Nigdy nie walczyliśmy za wszelką cenę o wygranie kontraktu. Przykładowo, na ogłoszonych 11 przetargów modernizacji linii kolejowej na linii E30 (Wrocław - Kraków - Rzeszów), kalkulując ofertę w sposób „zachowawczy" byliśmy w stanie pozyskać tylko jeden kontrakt, na odcinku Biadoliny-Tarnów. W pozostałych przypadkach poziom cenowy wygrywających ofert był, w naszej ocenie, zbyt ryzykowny.

 

Czytaj też: Na kolei nie powinno być powtórki z budowy dróg

 

Co to oznacza?

 

- Najtańsze z nich odbiegały o 30-40 proc. in minus od kosztorysów inwestorskich. 

 

Czy obiektywnie oceniając, ci zwycięzcy są w stanie zrealizować kontrakty?

 

- Trudno mi odpowiedzieć, czy są w stanie, ja za taką cenę bym się tego nie podjął.

 

Czyli zachodzi realnie groźba zrywania wygranych kontraktów lub kłopotów z wykonaniem przyjętych zadań? 

 

- Zapewne w niektórych przypadkach, które, moim zdaniem, są nieliczne, taka groźba istnieje. Ale jest to moja subiektywna ocena.

 

Co należy zmienić, aby proces inwestycyjny na kolei naprawić i uniknąć podobnych sytuacji z wykonawstwem, jak w budownictwie drogowym?

 

- Sprawa jest prosta: umowa budowlana powinna przewidywać równość stron. Dlatego, że w procesie realizacji inwestycji zachodzą zdarzenia, których wykonawca nie jest w stanie z góry przewidzieć, i za co nie powinien ponosić odpowiedzialności, czyli - nie powinien być obciążany. 

 

Umowy należy oprzeć na prawdziwych warunkach kontraktowych FIDIC, a nie, stosowanych powszechnie - okrojonych. Powoduje to, że wykonawca może niewiele, a zamawiający - wszystko. Wówczas sytuacja finansowa firm budowlanych zmieniłaby się.


Obecnie generalni wykonawcy muszą kredytować zarówno zleceniodawcę, jak i część podwykonawców. Gdyby wykonawca otrzymywał zaliczki, miałby dużo większe szanse uniknięcia ryzyka związanego ze wzrostem cen materiałów i usług. FIDIC dopuszcza to, jak również przypadki wystąpienia siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności.


Tyle że te formuły, które są korzystne dla wykonawców, wykreślają zleceniodawcy. Niestety, z tych powodów, jako branża brniemy dalej w kłopoty. Mimo złych doświadczeń wyniesionych z kontraktów drogowych, zamawiający nie zmieniają swoich przyzwyczajeń i nadal okrajają zapisy FIDIC na niekorzyść wykonawców.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 762 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP