Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prezes Budimeksu: zamiast budować, siedzimy w papierach

Autor: wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)
10-01-2013 11:55
Prezes Budimeksu: zamiast budować, siedzimy w papierach
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Największą bolączką sektora publicznego jest standard umowy budowlanej. Każda jest inna i do tego skrajnie niekorzystna dla wykonawców. Dlatego wszystkie strony muszą wynajmować armię prawników, co jest chore, bo zamiast budować, siedzimy w papierach - podkreślił w rozmowie z portalem wnp.pl Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Blocher zaznaczył, że mimo szybko uciekającego czasu, w Polsce wciąż nie wypracowano nowych zasad współpracy na przyszłość pomiędzy budowlańcami a stroną publiczną.
- Zarówno strona publiczna, jak i prywatna powinny wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło w ostatnich latach. Generalnie nie odnieśliśmy dużego sukcesu. Nie wszystkie drogi zostały wybudowane, a przy okazji wiele firm straciło mnóstwo pieniędzy, a część z nich w ogóle nie przetrwała - zaznaczył Blocher.

Dodał, że zmiany powinny dotyczyć m.in. wprowadzenia prekwalifikacji wykonawców.

- Przecież prywatni inwestorzy także wybierają oferty z najniższą ceną, ale z grona wyselekcjonowanych podmiotów, które dają gwarancję zrealizowania zlecenia. Prekwalifikacja nie oznacza ograniczania konkurencji. Klient prywatny dochodzi do najniższej ceny negocjując i wyjaśniając na spotkaniach z wykonawcą wszystkie elementy i założenia oferty, aby mieć pewność, że nic nie zostało pominięte - wskazał Blocher.

- Dodatkowo wykonawca ma możliwość zaproponowania wymyślonych przez siebie zmian, co pozwala zoptymalizować koszt oferty i po takim procesie zamawiający wybiera najtańszą z ofert. Zatem i w zamówieniach prywatnych, jak i w publicznych wybiera się najtańszą ofertę, ale jednak nie jest to to samo - wyjaśnił.

Jednak, w opinii Blochera, największą bolączką sektora publicznego jest standard umowy budowlanej.

- Każda jest inna i do tego skrajnie niekorzystna dla wykonawców. Dlatego wszystkie strony muszą wynajmować armię prawników, co jest chore, bo zamiast budować, siedzimy w papierach - powiedział Blocher.

Prezes, odnosząc się do relacji z największym publicznym zamawiającym, czyli GDDKiA, wskazał, że Budimex nie ma problemów w kontaktach z Dyrekcją, choć rozmowy są „nierzadko trudne, a czasem ostre”.

- Wartość naszych roszczeń związanych z ostatnimi kontraktami wynosi kilkaset milionów złotych. Niemniej zrealizowaliśmy lub realizujemy wszystkie zadania, których się podjęliśmy. Nawet jeśli inwestycja jest kończona o kilka miesięcy później niż zakładały początkowe harmonogramy, to i tak na nasz odcinek autostrady nie da się wjechać, bo na sąsiednich wykonawcy poupadali. Pomimo skrajnie niekorzystnych warunków i czasami skrajnie wysokich strat, nigdy nie zeszliśmy z placu budowy - podsumował Blocher.

Czytaj też: Budimex dywersyfikuje działalność, ale za granicę się nie spieszy

Tomasz Elżbieciak

NA GIEŁDZIE

BUDIMEX SA [BDX]

kurs:

207.95 PLN -0.05 (-0.02%)

Notowania | Analiza techniczna





SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP