PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

NIK prześwietlił budowę stadionu w Tychach

Autor: TVS
31-05-2015 19:50

Nierzetelne wyceny, liczne nieprawidłowości i w efekcie kilka milionów złotych straty. Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się spółce Tyski Sport. Miejska spółka odpowiedzialna jest za budowę stadionu oraz drużynę piłkarską, koszykarską i hokejową. Z wynikami kontroli nie zgadzają się władze miasta. Ich zdaniem - pomimo wskazanych nieprawidłowości - wszystko odbywało się zgodnie z literą prawa.

Na stadionie w Tychach wszystko dokładnie sprawdzili nie tylko robotnicy. Kilka miesięcy temu niespodziewanie do akcji wkroczyli też inspektorzy NIK-u. Spółka Tyski Sport została dokładnie prześwietlona. Najważniejszym z nałożonych na nią celów była budowa stadionu.

Zdaniem NIK-u, spółka nie była na to gotowa. Samo przygotowanie przetargu sprawiło jej sporo problemów. Wykonawca został wyłoniony dopiero za trzecim podejściem. Najwięcej wątpliwości budzi jednak przejęcie sekcji hokeja i piłki nożnej od Stowarzyszenia GKS Tychy.

- Zastosowano w trakcie wyceny nieadekwatne i niewłaściwe metody, przyjęto zbyt optymistyczną wycenę - mówi Piotr Miklis, dyrektor NIK w Katowicach. Tyski Sport sekcję piłkarską wycenił na ponad 900 tysięcy złotych. Tyle, że była ona zadłużona. Dlatego biegły powołany przez NIK ustalił, że to Tyski Sport powinien dostać pieniądze, a nie dopłacać do transakcji. Podobnie było z przejęciem sekcji hokejowej. Według spółki była ona warta prawie dwa miliony złotych. Według NIK-uta kwota została zawyżona o kilka milionów. - Różnica jest około 5 mln złotych, bo NIK podaje, że wartość powinna być ujemna, a została wykazana dodatnia - zaznacza Grzegorz Kołodziejczyk, radny Tychów, PiS.



Władze Tyskiego Sportu do winy się nie poczuwają. Ich zdaniem, nie ma mowy o nieprawidłowościach. - My stoimy na stanowisku, że ta wycena została wykonana w sposób prawidłowy i dlatego też wnieśliśmy zastrzeżenia do pokontrolnego, teraz czekamy na końcowy raport z tej kontroli - informuje Michał Rus, rzecznik prasowy spółki Tyski Sport. Raport najwięcej zaniedbań wykazał w przejmowaniu sekcji hokejowej. Kiedy przejął ją Tyski Sport, nie poinformował o tym sponsorów. Przez to spółka straciła prawie pół miliona złotych, które mogła dostać za reklamę. Według nieoficjalnych informacji dwieście tysięcy złotych z tej kwoty trafiło na konto jednego z działaczy. Andrzej Skowroński był jednocześnie prezesem stowarzyszenia, które sprzedało sekcję Tyskiemu Sportowi, zasiadał w radzie nadzorczej tej spółki, a przy okazji był prezesem jednego z głównych sponsorów hokejowej drużyny. - Spółka to jest autorski pomysł pana prezydenta i bije bezpośrednio w niego. Twierdził, że wszystko będzie wspaniale, a po czterech latach okazuje się, że jest fatalnie zarządzana - uważa Jakub Chełstowski, radny Tychów, Tychy Naszą Małą Ojczyzną.

KOMENTARZE (1)

KOMENTARZE (1)


SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 326 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

543 032 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 267 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP