Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

NIK alarmuje o fatalnym stanie polskich dróg

Autor: PAP
03-07-2009 13:10
NIK alarmuje o fatalnym stanie polskich dróg

70 procent jezdni w Warszawie wymaga naprawy, w Krakowie i Gdańsku ponad połowa dróg nie nadaje się do użytkowania. Ponad 50 mln złotych jest marnotrawione, bo służby odpowiedzialne za remonty jezdni i chodników nie koordynują swoich działań. Z tego powodu też stan dróg jest zły, a remonty trwają zbyt długo i są uciążliwe - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

NIK zbadała, jak zarządcy dróg w dużych miastach koordynują roboty drogowe z innymi pracami remontowymi, dotyczącymi np. sieci kanalizacyjnej, wodociągowej, cieplnej, gazowej czy energetycznej. Kontrola objęła lata 2006 - I półrocze 2008. O wynikach raportu poinformował PAP w piątek rzecznik Najwyższej Izby Kontroli Paweł Biedziak.
Izba wskazała, że naprawy jezdni i chodników wymaga blisko 50 proc. dróg w Łodzi i Wrocławiu, ponad połowa w Gdańsku i Krakowie, a w Warszawie aż 71 proc. z zarządzanych przez Zarząd Dróg Miejskich. Nieźle wypadły Katowice, tam trzeba naprawić jedynie 16 proc. nawierzchni.

Sprawdzane przez NIK inwestycje drogowe w tych miastach, w badanym okresie, pochłonęły 4 mld 21 mln zł. Zdaniem Izby środki te były niewystarczające w stosunku do potrzeb.

"Z powodu braku odpowiedniego planowania prac oraz ich koordynacji pomiędzy odpowiednimi służbami odpowiedzialnymi za remonty dróg, rocznie starty sięgają ponad 50 mln zł w skali kraju z powodu takiego marnotrawstwa" - powiedział PAP Biedziak.

Jak wyjaśnił, raport wskazuje, że zarządcy planują roboty drogowe zazwyczaj doraźnie, w ciągu jednego roku budżetowego. "W żadnym z miast nie funkcjonuje spójny system koordynowania robót, pozwalający na konstruowanie planów długofalowych. Powinien on uwzględniać wszystkie rodzaje prac na danym odcinku, jak np. wodociągowe, kanalizacyjne, cieplne, gazowe i energetyczne" - powiedział. Dodał, że często koordynacja jest prowadzona na zasadzie wymiany korespondencji.

NIK wskazała, że zarządcy dróg i gospodarze sieci podziemnych nie informują się wzajemnie o swoich zamierzeniach. "W efekcie przeszkadzają sobie lub wręcz uniemożliwiają prowadzenie robót, często też niszczą nawzajem swoje efekty pracy. Dochodzi do takich sytuacji, że np. najpierw kładziony jest asfalt, a potem się go rozcina, bo trzeba wymienić rury wodociągowe" - wyliczył Biedziak.

Kolejnym przykładem braku koordynacji są - zdaniem NIK - przypadki gwałtownego przyspieszania inwestycji lub też rozciąganie ich w czasie, z powodu złego planowania prac poszczególnych podmiotów. W efekcie inwestycje drogowe są oddawane w złym stanie technicznym i ulegają awariom.

Z raportu wynika, że tylko Warszawa i Wrocław mają jednostki koordynacji inwestycji i remontów. Według kontrolerów prace tych zespołów są skuteczne, choć mógłby one pracować lepiej.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 145 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP