Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Mieszkaniowego boomu już nie będzie, ale przed deweloperami wiele pracy

Autor: housemarket.pl
07-05-2015 21:03

Na rynku mieszkaniowym w Polsce jest olbrzymia luka, która według różnych szacunków jest określana na 1–3 mln, a nawet na 5 mln lokali. Zdaniem uczestników sesji Mieszkalnictwo, która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, programy rządowe nie rozwiążą tego problemu. Czy wyjściem z sytuacji będą mieszkania czynszowe?

Gdyby koniunkturę gospodarczą mierzyć sytuacją na rynku nieruchomości, można by uznać, że kryzys mamy już za sobą. Ceny mieszkań się stabilizują, deweloperzy notują coraz bardziej przewidywalne zyski, a siła nabywcza Polaków rośnie. Wydawałoby się, że mamy optymalne warunki do nowej hossy. Mieszkaniówka rusza jednak w górę dość ostrożnie. W ciągu czterech lat sprzedaż wzrosła ze 100 tys. do 130 tys. lokali rocznie. Czy deweloperzy nauczeni doświadczeniem lat 2006–2008 nie chcą przegrzać rynku?
- Firmy deweloperskie rzuciły się na kolejne projekty ze zbyt dużym optymizmem, nie poprzedzonym dogłębnymi analizami. Przecież za pięć lat będziemy mieli o milion 30-latków mniej niż obecnie, a to trzon klientów. Piramida wieku jest wszystkim znana, ale nikt nie wyciąga wniosków – uważa Jacek Bielecki, dyrektor ds. Jakości i Rozwoju, Marvipol SA.

Obecnej sytuacji jako wielki boom nie ocenia także Arkadiusz Hołda, założyciel, Przedsiębiorstwo Realizacji Budownictwa Holdimex Sp. z o.o. - Mieliśmy w historii lepsze momenty. Były czasy, kiedy można było sprzedawać inwestycje na etapie "dziury w ziemi" – mówi.

Edward Laufer, prezes zarządu Vantage Development, prognozuje jednak, że deficyt mieszkań oraz marzenia o posiadaniu własnego "M" spowodują, że najbliższe kilkanaście lat na rynku mieszkaniowym w Polsce upłynie pod znakiem intensywnych inwestycji deweloperskich. - Rodzi się pytanie, czy Polaków będzie stać na nowe lokale? – pyta.

Lokalizacyjne rozbieżności

Sytuacja na rynku mieszkaniowym różni się w zależności od lokalizacji. Polskie miasta nie rozwijają się równomiernie. W ośrodkach, które rosną dynamicznie, zapotrzebowanie na mieszkania jest bardzo duże. W tych, które się kurczą, luki mieszkaniowej nie ma. - Z zazdrością patrzę na dane z Krakowa, gdzie w I kwartale oddano 2,8 tys. mieszkań. Na drugim biegunie jest jednak Łódź z 400 mieszkaniami. To pokazuje, że koniunktura jest uzależniona od lokalizacji – podkreśla Arkadiusz Hołda.

Przedsiębiorca zwraca uwagę, że poziom siły nabywczej na śląskim rynku jest zupełnie inny niż np. w Krakowie. Inne są też ceny mieszkań. - Mówimy o różnicy w wysokości ok. 2 tys. zł za mkw. W Katowicach lokale sprzedają się średnio za 4,5 tys. zł/mkw., we Wrocławiu – 6-6,5 tys. mkw., a przecież przez szkody górnicze realizacja projektów mieszkaniowych na Śląsku jest o wiele droższa – podsumowuje.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 336 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP