PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jak najszybciej zerwać ze złymi praktykami w budownictwie

Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
13-07-2012 10:44

Trzy możliwe scenariusze dalszego rozwoju sytuacji w branży budownictwa infrastrukturalnego nie gwarantują sukcesu obu stronom procesu: inwestorom publicznym i wykonawcom.

Teraz najważniejsze jest szybkie wprowadzenie do praktyki inwestycyjnej, niejako "na wczoraj" następujących rozwiązań: przetargów w walucie krajowej, waloryzacji zmian w cenach podstawowych surowców, materiałów i energii według wskaźnika GUS oraz odejście od najniższej ceny, jako jedynego kryterium wyłaniania wykonawcy.
Tezy te stawia poseł Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji Infrastruktury w opracowaniu "Raport o sytuacji w drogownictwie 2012"

Zobacz także:
Pomoc dla wykonawców to leczenie objawów nie choroby

Możliwe scenariusze

Możliwe scenariusze dalszego rozwoju wypadków nie napawają, niestety, optymizmem, stwierdza autor raportu.

Najlepszy i najmniej realny to ten, że zamawiający (np. GDDKiA w budownictwie dróg, PKP PLK – modernizacji linii kolejowych) pod presją zacznie rozpatrywać część roszczeń (tych zasadnych), których zamierzał bronić w sądach. Wykonawcy dokończą inwestycje, będzie mniej zerwanych umów, natomiast urzędnicy narażą się na niekończące się kontrole i będą musieli bronić aneksów umów i wzrostu kosztów inwestycji.

Drugi scenariusz oznacza zerwanie kontraktów i ogłaszanie nowych procedur przetargowych, czyli wielomiesięczne, czasem wieloletnie opóźnienia i falę procesów sądowych z wykonawcami. Umowy na dokończenie inwestycji będą, oczywiście, dużo droższe, co jest scenariuszem dobrym dla silnych firm, które teraz dokładają do interesu, lecz gdy zostaną na rynku sami – odbiją te straty.

Możliwe jest też zerwanie kontraktów, po czym będą one rozdane z wolnej ręki, jak miało to miejsce w przypadku kontraktu na A2, który po Covec przyznano go DSS. Taki scenariusz jest ryzykowny, bowiem balansuje na granicy prawa, podkreśla Piechociński.

- Unia może zażądać zwrotu dofinansowania, gdy jej urzędnicy zorientują się, że w Polsce nagle "wysypały się" wielomiliardowe kontrakty budowlane z wolnej ręki – podkreśla Piechociński. – Byłaby to kuriozalna sytuacja, ponieważ często właśnie brak zapłaty za drobne roboty dodatkowe, które powinny być zlecane z wolnej ręki w trakcie trwania kontraktów, przyczynia się do opóźnień, utraty płynności, a w konsekwencji do zerwania umów.

KOMENTARZE (9)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


37 544 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP