Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Grupy budowlane mają problemy? Same są sobie winne

Autor: wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)
07-08-2012 11:41

Pomysł ratowania z publicznych środków upadających obecnie grup budowlanych, które same w sobie nie przedstawiają znaczącej wartości, to wyrzucanie pieniędzy w błoto - ocenił w rozmowie z portalem wnp.pl Marek Frydrych, przedstawiciel chińskich koncernów, CNEEC oraz Shanghai Electric Group, które starają się o budowę bloków energetycznych w Polsce.

- Tak naprawdę to ci generalni wykonawcy, którzy koniunkturalnie weszli w budownictwo infrastrukturalne, a teraz mają problemy, są główną przyczyną kłopotów i fali bankructw podwykonawców. Ci generalni wykonawcy, którzy biorą zlecenia poniżej kosztów, a później próbują to sobie zrekompensować kosztem podwykonawców - podkreślił Frydrych.
Grupy budowlane mają problemy? Same są sobie winne
- Dziwne jest, że w Polsce do dużych projektów dopuszcza firmy, które nie mają cash flow oraz doświadczenia - mówi dla portalu wnp.pl Marek Frydrych, przedstawiciel chińskich koncernów, CNEEC oraz Shanghai Electric Group.

ZOBACZ TAKŻE

W jego opinii, generalny wykonawca nie może liczyć tylko na pieniądze od inwestora i być ich dystrybutorem. Sam również musi mieć odpowiednie zaplecze finansowe.

- Dziwne jest, że w Polsce do dużych projektów dopuszcza firmy, które nie mają cash flow oraz doświadczenia. Polimex-Mostostal zaangażował się w drogi wspólnie z Czechami, Słowakami czy Portugalczykami, bo sam nie miał referencji. Teraz natomiast stara się o największe kontrakty energetyczne, choć niczego dużego w energetyce nie budował - powiedział Frydrych.

Zaznaczył, że w Polsce firmy, które nie są przygotowane technicznie, kadrowo i finansowo, rzucają się na wielkie projekty, a potem poprzez Agencję Rozwoju Przemysłu szukają pomocy publicznej, bo nie potrafiły wcześniej ocenić ryzyka.

- Dlatego pomysł ratowania z publicznych środków upadających obecnie grup budowlanych, które same w sobie nie przedstawiają znaczącej wartości, to wyrzucanie pieniędzy w błoto - stwierdził Frydrych.

- Przykładowo chiński Shanghai Urban Construction Group startował w kilku przetargach infrastrukturalnych w Polsce. Nie wygrał żadnego, bo podchodził do nich konserwatywnie, gdyż chciał na tych kontraktach zarobić, a nie stracić - wskazał.

Dodał, że w poprawieniu sytuacji w zamówieniach publicznych pomogłoby przede wszystkim zabronienie możliwości podpierania się zapożyczonymi referencjami.

- Do tego prekwalifikacje powinny skutecznie sprawdzić możliwości finansowe oferenta pod kątem danego zadania, a nie tylko wymagać wirtualnych wskaźników finansowych, jak roczne obroty, które przecież nie są gwarancją zrealizowania inwestycji - podsumował Frydrych.

Tomasz Elżbieciak

KOMENTARZE (22)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP