Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Finansiści obserwują ryzyka w kontraktach budowlanych

Autor: EP
22-04-2013 08:12 |  aktualizacja: 22-04-2013 08:13
Finansiści obserwują ryzyka w kontraktach budowlanych

To nie inżynier decyduje o tym czy inwestycja zakończy się sukcesem. Odpowiedzialność za realizację przedsięwzięć budowlanych spoczywa na prawnikach i finansistach. Zdaniem Marka Michałowskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, to jedna z cech charakterystycznych obecnej sytuacji w branży budowlanej. Wydaje się jednak, że są symptomy przełomu w relacjach zamawiający-wykonawca. Jednak istotny głos dotyczący przyszłości branży należy obecnie do podmiotów udzielających gwarancji finansowych.

Ostatnie trudności w sektorze budowlanym nie są wynikiem braku nakładów na inwestycje, jak miało to miejsce na początku poprzedniej dekady, lecz ich nadmiaru. Z wielkiego programu budowy dróg branża wyszła okaleczona - uważa, szef PZPB. Firmy upadają nie tyle ze względu na przynoszone straty, co z powodu braku płynności finansowej.
To skutek wielu czynników, w tym m.in. niedostatecznego przygotowania się do inwestycji o tak dużej skali, nadmiaru kontraktów, zbyt szerokiego otwarcia rynku, czy swoistej pogoni za najniższą ceną, której nie towarzyszyła analiza potencjału firm. To już się stało. Jedyne co teraz można zrobić, to wyciągnąć konstruktywne wnioski na przyszłość.

Przy okazji problemów z nowo wybudowanym lotniskiem Modlin, niektórzy decydenci zaczęli głośno pytać czy firma wykonawcza była przygotowana do realizacji takiej inwestycji. Podobnej analizy zdaje się zabrakło w przypadku dużych zamówień publicznych z obszaru dróg, dlatego Marek Michałowski dostrzega w tym publicznym pytaniu pewien przełom. - Wygląda na to, że zrozumieliśmy, że tak dalej się nie da - mówi. Ten przełom, jak stwierdza, jest zauważalny także w reł acjach z GDDKiA, o czym świadczy choćby chęć wspólnej pracy nad "czarną listą barier". Dobrym sygnał em są też, według niego, próby nowelizacji Prawa zamówień publicznych, zmierzające do wyrównania pozycji obu stron.

Kumulacja inwestycji rzeczywiście była zbyt duża - zgadza się z tym elementem diagnozy Lech Witecki, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad. Jego zdaniem, możliwości naszego rynku to 18-19 mld zł rocznie. W niedawnych okolicznościach firmy nadmuchiwały sobie portfele kontraktami, których nie były w stanie przerobić - uważa Lech Witecki. Generalny Dyrektor zauważa jednocześnie, że zamawiający nie wszystko może skontrolować - nie ma na przykład możliwości sprawdzenia potencjału finansowego firm, które wygrywają przetargi. Lukę tę powinny wypełniać gwarancje udzielane przez podmioty z sektora finansowego. Instytucje te jednak nie do końca weryfikowały czy firmy faktycznie są w stanie podołać zadaniom, których się podejmują, zauważa Lech Witecki. Większe zaangażowanie branży finansowej widać dopiero teraz. Jednak ta z jednej strony wskazana zwiększona czujność podmiotów udzielających gwarancji poskutkowała brakiem dostępności tych instrumentów dla wielu firm budowlanych, uniemożliwiając im uczestnictwo w prze tar gach.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 141 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP