Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Eksperci: kłopoty Chińczyków na A2 były do przewidzenia

Autor: PAP
24-05-2011 05:28
Eksperci: kłopoty Chińczyków na A2 były do przewidzenia

Kłopoty chińskiego konsorcjum budującego autostradę A2 między Konotopą a Strykowem były do przewidzenia - uważają eksperci, z którymi rozmawiała PAP. Wskazują oni, że Chińczycy budują poniżej kosztów, więc było wiadomo, że będą dopłacać do tej inwestycji.

W ubiegłym tygodniu media poinformowały o sporze polskich podwykonawców z chińskim konsorcjum COVEC, które buduje dwa odcinki autostrady A2 między Konotopą a Strykowem. Podwykonawcy szacują, że COVEC jest im winny kilkadziesiąt milionów złotych.
Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIDG) Wojciech Malusi przypomniał w rozmowie z PAP, że już w 2009 r., kiedy chińskie konsorcjum COVEC wygrało przetarg, zwracał uwagę na to, że zaproponowana przez nie cena jest nierealistyczna. "Teraz tylko mogę te słowa potwierdzić" - powiedział. Jego zdaniem problem Chińczyków z zapłaceniem podwykonawcom nie jest w tej sytuacji niczym dziwnym i był do przewidzenia.

"Jacy fachowcy pracują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, skoro uznali, że cena chińskiego konsorcjum może być niższa od kosztorysów GDDKiA oraz innych ofert, bo chińscy wykonawcy będą sprowadzać większość materiałów z Chin? Przecież to jest kpina. Każdy materiał, nawet darmowy, będzie wtedy droższy o koszty transportu. A czy Chińczycy zaproponowali jakąś nową technologię budowy dróg? Oczywiście, że nie. Jeżeli więc będą zaopatrywać się w tych samych źródłach co inni wykonawcy, pracować tym samym sprzętem, ten sprzęt będą również kupować w Europie, bo sprowadzanie z Chin jest drogie, jeżeli zatrudnienie na budowie Chińczyków jest droższe niż Polaków, bo budowanie bazy wykonawców też kosztuje, to na czym to konsorcjum chce zarobić? W jaki sposób może wybudować te odcinki o tyle taniej niż proponują inni?" - powiedział Malusi.

Ekspert rynku transportowego Adrian Furgalski zauważył, że Chińczycy wchodzili na polski rynek, kiedy trwała już na nim wojna cenowa i zaniżanie kosztorysów nie było niczym nowym. "Zdziwienie budzi to, że wykonawca ma problem akurat z pieniędzmi. To jest konsorcjum, którego roczne przychody liczy się w miliardach dolarów. Spodziewałbym się raczej kłopotów z procedurami, z prawem, ale nie z płatnościami" - powiedział PAP ekspert.

Furgalski zwrócił uwagę, że Chińczycy traktują budowę w Polsce prestiżowo, jako przepustkę do kontraktów w całej UE - dlatego byli gotowi zaproponować dużo niższe ceny. "Spodziewałbym się, że sprawa powinna się szybko wyjaśnić" - powiedział. Jego zdaniem, jeśli nie stanie się to w najbliższych dniach, to Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA powinny się zastanowić, czy nie rozwiązać kontraktu. Wtedy - zdaniem eksperta - byłoby ryzyko około półrocznego poślizgu przy oddaniu inwestycji, natomiast jeśli problemy chińskich wykonawców by się przedłużały albo powtarzały, to ten termin jest wielką niewiadomą.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 077 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP