PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Budowniczowie dróg w kolejce po roszczenia do GDDKiA

Autor: wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)
10-02-2012 07:49
Budowniczowie dróg w kolejce po roszczenia do GDDKiA

Roszczenia spółek dotyczą prac już częściowo wykonanych, jak i pozostających do zrealizowania.

Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Wartość roszczeń dużych spółek budowlanych notowanych na GPW w stosunku do GDDKiA może wynosić ok. 150-300 mln zł na spółkę - szacuje Dom Inwestycyjny BRE.

Analitycy DI BRE podkreślają, że kontrakty drogowe okazały się dla spółek bardzo niekorzystne z uwagi na kilka aspektów. Po pierwsze ze względu na wzrost kosztów budowy, związany z wyższymi niż kalkulowane w ofertach cenami kruszyw, transportu czy mas bitumicznych. W efekcie marża drogowych zleceń jest zbliżona do zera.
Istotne są także opóźnienia w płatnościach. Spółka może wystawić fakturę płatną po 30-45 dniach dopiero po zatwierdzeniu prac przez inżyniera kontraktu, co często dzieje się z opóźnieniem. Poza tym między wykonawcami, a zamawiającym istnieją kwestie sporne.

- Często okazuje się że budowa drogi wymaga dokonania dodatkowych prac, które nie były objęte umową. W efekcie spółki budowlane składają do GDDKiA roszczenia finansowe. Szacujemy, że wartość roszczeń na kontraktach drogowych w przypadku dużych spółek notowanych na GPW może sięgać po 150-300 mln zł na spółkę - wskazał Maciej Stokłosa z DI BRE.

Roszczenia spółek dotyczą prac już częściowo wykonanych, jak i pozostających do zrealizowania.

- Generalnie sądzimy, że roszczenia firm są uzasadnione. Problem jednak w tym, kiedy zostaną uznane. Musi to zrobić inżynier kontraktu oraz GDDKiA. Dyrekcja na razie ich nie uznaje, gdyż niesie to ze sobą duże ryzyko dla jej pracowników, m.in. obawy o posądzenie o korupcję. W takim przypadku jedyną drogą do odzyskania uzasadnionych roszczeń jest droga sądowa - ocenił Stokłosa.

Prezes Budimeksu, Dariusz Blocher, powiedział portalowi wnp.pl, że w sektorze publicznym na każdym etapie inwestycji strony ślą do siebie roszczenia, co nie oznacza, że idą z nimi do sądu.

- Jeżeli są one małe i oczywiste, a warunki kontraktowe były napisane tak, że dają swobodę w podejmowaniu decyzji, to są rozstrzygane na korzyść naszą lub zamawiającego. Roszczeń między Budimeksem a GDDKiA jest obecnie kilkadziesiąt. Trudno szacować ich dokładną wartość; wynosi ona ok. 100 mln zł - wskazał Blocher.

- Okres zimowy wykorzystujemy z zamawiającymi na analizę tych roszczeń i ustalenie, czy można je rozstrzygnąć polubownie, bo najgorszą rzeczą jest pójście do sądu. Czasami tak się umawiamy, że wykonamy prace, a później idziemy do sądu, bo warunki kontraktowe są tak zapisane, że zamawiający twierdzi, iż nie jest w stanie uznać roszczeń - podsumował prezes.

Tomasz Elżbieciak
Podobał się artykuł? Podziel się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 932 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 764 ofert w bazie

2 782 330 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP