Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Budowlany poślizg to nie tylko polska specjalność

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
08-03-2015 13:16
Budowlany poślizg to nie tylko polska specjalność
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Część polityków ponad roczne opóźnienie w uruchomieniu gazoportu próbuje tłumaczyć, że poślizgi czasowe przy budowie tak wielkich inwestycji nie są niczym niezwykłym. Faktycznie, wielkie budowy mają to do siebie, że przysparzają inwestorom wielkich kłopotów i wieloletnie opóźnienia zdarzają się wszędzie.

Oczywiście nie jest to żadnym usprawiedliwieniem. Pokazuje to raczej jak wiele czynników wpływa na duże budowy. Są one ryzykowne zwłaszcza, gdy są inwestycjami pionierskimi i bardzo skomplikowanymi.
Z motyką na Słońce

Czasem opóźnienie wynika z braku wiedzy o trudnościach jakie inwestycja będzie nam przysparzała. O połączeniu Oceanu Spokojnego i Atlantyku w Panamie myślano już w 16 stuleciu. Było to wówczas jednak nierealne. Zadania podjął się dopiero ponad 300 lat później Ferdinanda de Lesseps. Ten sam, który wybudował Kanał Sueski. Inżynier wymyślił, że najlepszym rozwiązaniem będzie budowa kanału bez śluz, po prostu zostanie wykonany przekop na poziomie morza. Jednak ośmioletnia budowa zakończyła się fiaskiem. Bynajmniej nie z powodu problemów technicznych. Pierwszą poważną próbę budowy kanały wykończyły choroby. Nie przypadkowo pobliska dżungla Darien uważana jest za najbardziej malaryczny teren na świecie. Budujących oprócz tej choroby dziesiątkowała żółta febra. Szacuje się, że z pierwszych budowniczych zmarło nawet 40 proc. Udokumentowany jest przypadek, że z 17 francuskich inżynierów, którzy przyjechali na teren budowy już podczas jej trwania, pierwszy miesiąc przeżył tylko jeden. Wieści o panoszącej się zarazie, problemy finansowe inwestorów, rosnące koszty inwestycji, spowodowały że budowę przerwano w lutym 1889 roku. Niemal dekada została zmarnowana i okupiona śmiercią kilkunastu tys. ludzi.

Projekt ponownie uruchomili dopiero Amerykanie, dla których budowa kanału była kwestią strategiczną. Prace ruszyły w 1904 roku, a pierwszy statek pokonał przesmyk 15 sierpnia 1914 roku. Co ciekawe prace „wykończeniowe” trwały jeszcze 16 lat.

Furia żywiołów

Czasem w sprawnym dokończeniu inwestycji przeszkadza natura. W 1955 roku włoscy inżynierowie zaczęli budowę zapory na rzece Zambezi. Głównym odbiorcą produkowanej tam energii elektrycznej miała być RPA. Jako teren przegrodzenia tej wielkiej afrykańskiej rzeki (długość 3,5 tys. kilometrów) wybrano wąwóz o nazwie Kariba, znajdujący się na granicy Zambii i Zimbabwe. Prace ruszyły bardzo wartko. Betonowa zapora powstawała w szybkim tempie. Aby móc posadowić fundamenty obiektu (zapora ma niemal 600 metrów długości i 128 wysokości) zdecydowano się wykonać koliste tymczasowe zapory.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP